akceptujemy rudowłosych czy siwowłosych,
chydych i grubych, piegowatych i bladych itd itp a dlaczego
tak cięzko jest zaakcaptować... normalnie traktować osoby o
odmiennym kolorze skóry niż nasza

- naturalnym kolorze skóry

smutne
no to nie do końca jest tak. Coraz częściej nie akceptujemy
też tych, którzy nie spełniają wzorców które narzuca nam
moda. Może w mniejszym stopniu, ale niestety równie często
to widać - na ulicy, w miejscach publicznych, w środkach
lokomocji. Za gruby, brzydki, zbyt biedny, ułomny - tak jaby
ci ludzie mieli być gorsi. A jeśli kolorowy - to z pewnością
ma złe zamiary. Jakże wielu z nas myśli stereotypami, albo
boi się jasno przeciwstawić opinii środowiska w którym
przebywa. Łatwiej i bezpieczniej jest nie lubić, skoro
wszyscy nie lubią. Dobrze, że są ludzie, którzy próbują to
zmieniać, myślę, że jest w nas jakiś potencjał - skoro
otwieramy się na inność, jesteśmy jej ciekawi to
zaakceptujmy ją w takiej formie, w jakiej występuje, nie
próbując naginać jej do naszych wyobrażeń. W zrozumieniu
bowiem tkwi według mnie akceptacja, a od akceptacji zawsze
wymaga się tolerancji. I masz justa rację - fajnie jak świat
jest kolorowy, a nie szary i nieszczęśliwy tą swoją
szarością